-

stopfalszerzom

Barnevernet, Jungendamt, MOPR - międzynarodówka instytucjonalnych pedofili

http://stopfalszerom.blogspot.com/2017/12/barnerernet-jungendamt-mopr.html

Dramat rodziny Lorkowskich. Sąd zabrał im dzieci przed świętami Bożego Narodzenia

Nawet jeżeli sprawa zakończy się pozytywnie, dla rodziny Lorkowskich z Łajs nadchodzące święta Bożego Narodzenia nie będą wesołe. Wszystko przez decyzję sądu, który nakazał odebrać rodzinie dzieci. Przemoc? Nie. Bezrobocie? Nie, oboje rodzice ciężko pracują.

Poniedziałku 18 grudnia rodzina Lorkowskich na pewno nie zapomni nigdy. To wówczas do szkoły przyjechała „brygada” różnorakich służb, zabrała Oliwkę z lekcji, niczego dziecku nie tłumacząc, po czym udała się do domu dziewczynki, skąd zabrano jeszcze jej  czteroletniego brata

— czytamy na portalu Express Olsztyn.pl.

O odebraniu dzieci zdecydował sąd na posiedzeniu 15 grudnia. Nie poinformował rodziców o toczącym się postępowaniu. Decyzję przekazał rodzicom dopiero dzień po odebraniu dzieci. W uzasadnieniu postanowienia o napisano, że „dzieci przychodziły do placówek opiekuńczo-wychwawczych zaniedbane”.

Nikt z nami o tym nie rozmawiał, nikt nie prosił o opinię szkoły w tej sprawie. Ani ja ani wychowawczyni Oliwii nie możemy powiedzieć złego słowa na ten temat

— mówi rozgoryczona dyrektorka szkoły.

Oliwia jest czyściutka, ubrana skromnie, ale schludnie, zawsze ma kanapki, jakieś owoce, a mama ma stały kontakt ze szkołą, przychodzi na szkolne imprezy, zebrania rodziców. Jak ktoś mógł napisać, że dziecko jest zaniedbane? I to bez rozmowy z nami?

— dodaje.

Nie jest w tej opinii odosobniona. Tak samo uważa przewodnicząca stowarzyszenia prowadzącego szkołę, która rodzinę Lorkowskich dobrze zna.

Do świąt zostało ledwie kilka dni. Czy dzieciom uda się spędzić je w gronie rodzinnym?

— zastanawia się Express Olsztyn.pl. 

https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/373082-dramat-rodziny-lorkowskich-sad-zabral-im-dzieci-przed-swietami-bozego-narodzenia

 

 

https://www.facebook.com/wpomorski/videos/2154316084582371/

 

 

 



tagi: mopr  jungendamt  instytucjonalna pedofilia  barnevernet 

stopfalszerzom
22 grudnia 2017 18:38
11     873    3 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Rozalia @stopfalszerzom
22 grudnia 2017 22:13

Morawiecki w expose bredzi, że wraz z żoną, od lat wspiera tajemniczy/wymyślony dom dziecka. I wprawdzie jest całkiem przeciwny odbieraniu dzieci z powodu biedy, ale serce mu się rozrywa, kiedy widzi tam dzieci w strasznym stanie, bo rzekomo okropnie ucierpiały w rodzinach. No i zapowiedział,  że dalej do tego nie dopuści.

Czyli dzieci będą pod różnymi pretekstami odbierane.

zaloguj się by móc komentować

Godny-Ojciec @Rozalia 22 grudnia 2017 22:13
22 grudnia 2017 22:49

Miałem dużo czasu i osobistych doświadczeń żeby ten temat przemedytować i doszedłem do przekonania, że potwór, który nie ma skrupułów by wyrwać dziecko z RODZINY, z naturalnego środowiska w którym się urodziło i wyrosło, ma co najmniej nieczyste intencje. Zawsze istnieje prostsze i tańsze rozwiązanie chroniące dobra dziecka, niż bezwzględna dewastacja całego jego dotychczasowego życia. Skoro się pomija ten fakt auto-demaskuje się swoją hipokryzję. Tak na prawdę nigdy w Polsce nie odbierało się dzieci z powodu biedy!!! Bieda to tylko usprawiedliwienie dla agresji instytucjonalnej przeciw rodzinie, dla hipokryzji, lenistwa i korupcji. Wiem jak to działa bo też mi chcieli ukraść dzieci. Musiałem dowodzić szczegółowymi rozliczeniami, że jesteśmy w stanie wyżyć za 2tys zł/mies. Prosto i tanio można przecież zaspokoić elementarne potrzeby człowieka: głód, dach nad głową, ubranie... Reszta jest trzeciorzędna. Odbieranie dziecka z rodziny to moralna katastrofa i kompromitacja dla ludzi którzy bronią takiego postępowania, dla społeczeństwa które na to pozwala, dla rodziny - tej dalszej która zapomniała o swoich obowiązkach. http://niepoprawni.pl/blog/godny-ojciec/najscie-na-dom-w-praworzadnej-polsce-0

 

 

zaloguj się by móc komentować

stopfalszerzom @stopfalszerzom
23 grudnia 2017 11:12

Tu jest oficjalne stanowisko sądu w tej sprawie. Proszę zwrócić uwagę jak sprytnie i bez żadnych skrupułów została przyczepiona obraźliwa etykietka przestępcy ludziom, którym poza stekiem pomówień nie zarzucono niczego i niczego nie udowodniono. Ważne też jest skłonność sądu do utajniania wszelkich informacji zwłasza świadczących o niemoralności lub nieudolności sądu:

Oświadczenie w sprawie publikacji portalu Express.olsztyn.pl

http://www.olsztyn.so.gov.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=954:oswiadczenie-w-sprawie-publikacji-portalu-expressolsztynpl&catid=44:komunikaty-rzecznikow-prasowych&Itemid=162

W dniu 20 grudnia 2017 r. na internetowym portalu Express.olsztyn.pl został opublikowany artykuł dotyczący decyzji Sądu Rejonowego w Olsztynie o umieszczeniu dwójki małoletnich w pieczy zastępczej. W związku z tym informujemy, że nieprawdą jest, jak sugeruje autor tej publikacji, że Sąd odebrał rodzicom dzieci z powodu biedy.

W dniu 11 grudnia 2017 r. do Sądu Rejonowego w Olsztynie III Wydziału Rodzinnego i Nieletnich wpłynął wniosek Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej działającego na terenie jednej z gmin powiatu olsztyńskiego o wgląd w sytuację dwójki małoletnich, siedmioletniej Oliwii i pięcioletniego Andrzeja. W kolejnym dniu do Sądu wpłynął wniosek kuratora sądowego, który sprawuje nadzór nad wykonywaniem władzy rodzicielskiej przez rodziców Oliwii i Andrzeja, o zmianę sposobu ograniczenia władzy rodzicielskiej. W takiej sytuacji Sąd Rejonowy w Olsztynie postanowieniem z 14 grudnia 2017 r. udzielił zabezpieczenia w postaci umieszczenia małoletnich w pieczy zastępczej do czasu prawomocnego zakończenia postępowania w tej sprawie. Natomiast w dniu 15 grudnia 2017 r. Sąd Rejonowy w Olsztynie zwrócił się do kuratora sądowego o przymusowe odebranie dwójki małoletnich.

We wspomnianej wyżej publikacji portalu Express.olsztyn.pl znalazły się informacje, które sugerują czytelnikom, że Sąd odebrał rodzicom dzieci z powodu biedy, co jest nieprawdą. Sąd podejmując decyzję w tej sprawie kierował się tylko i wyłącznie dobrem dzieci, a nie sytuacją materialną rodziny.

W artykule znalazła się również informacja, że rodzice nic nie wiedzieli o posiedzeniu, na którym Sąd zadecydował o odebraniu im dzieci. W związku z tym informujemy, że uczestnicy postępowania, czyli rodzice małoletnich, rzeczywiście nie zostali powiadomieni o terminie rozprawy, bowiem postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia zostało wydane na posiedzeniu niejawnym. Jako podstawę prawną w postanowieniu wskazano art. 756 1 kpc, zgodnie z którym w sprawach dotyczących pieczy nad dzieckiem sąd orzeka w przedmiocie zabezpieczenia po przeprowadzeniu rozprawy, chyba że chodzi o wypadek niecierpiący zwłoki, który zdaniem sędziego referenta miał miejsce w realiach niniejszej sprawy. Nie możemy udzielić na ten temat bardziej szczegółowych informacji, ponieważ postępowanie ma charakter niejawny i każda osoba, która ujawnia istotne okoliczności tego postępowania łamie prawo. Nadmieniamy, że w dniu 15 grudnia 2017 r. Sąd wydał również zarządzenie o przesłaniu kopii wniosku GOPS do Prokuratury Rejonowej Olsztyn – Południe w związku z podejrzeniem, że w tej rodzinie mogło dojść do popełnienia czynu zabronionego o charakterze obyczajowym na szkodę małoletniej Oliwii.

Jednocześnie zwracamy uwagę, że postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia ma charakter tymczasowy, może być zmienione w toku postepowania, zarówno z inicjatywy uczestników postępowania, jak i przez Sąd z urzędu, o ile zmienią się okoliczności, które stały się podstawą udzielenia zabezpieczenia. Na czas wydania postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia Sąd nie dysponował informacjami o ewentualnych kandydatach na rodzinę zastępczą. Do chwili obecnej nie wpłynął również wniosek o ustanowienie rodziną zastępczą dla małoletnich żadnego członka rodziny uczestników postępowania.

Sędzia Sądu Okręgowego w Olsztynie
Agnieszka Żegarska
Rzecznik Prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie
Olsztyn, dnia 21 grudnia 2017 r.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @stopfalszerzom
28 grudnia 2017 12:19

Bardzo cenna notka. Sprawa handlu dziećmi przez pracowników tzw. opieki społecznej w III RP to jest zbrodnia wołająca o pomstę do nieba. Powody tego są raczej proste. Placówki opiekuńcze takie jak domy dziecka czy ośrodki tzw. opieki społecznej były w PRL obsadzane przez żony milicjantów i wojskowych. Tzw. oficersze. Również w sądach były tzw. wydziały ds. więźniów czy byłych więźniów. I jakoś tak się stało tuż po 1990 r., że w III RP nastała moda na tworzenie "domów dla bezdomnych". Jeszcze nie istniało zjawisko bezdomności a wydziały opieki społecznej w samorządach "ustaliły z Kościołem Katolickim", że takie domy dla bezdomnych - mają powstać w całej Polsce. Miałam do czynienia z powstaniem jednego z takich domów i wtedy zauważyłam, że bardzo garną się "opieki" jako "aktywistki" pracownice miejscowego sądu. Jak się okazało - małżonki oficerów WP. To jest specyficzne środowisko, podobnie jak milicyjne, które z Polskością miało niewiele wspólnego a z miłosierdziem jeszcze mniej. Opowiadała mi pewna osoba, która adoptowała dziecko z domu dziecka, że większość pomocy z Zachodu w stanie wojennym, jaka trafiała do domów dziecka - omijała szerokim łukiem dzieci - i lądowała w domach "pań opiekunek". Z tego "pnia" wywodzi się cała dzisiejsza "opieka społeczna" , zwłaszcza na terenach tzw. poniemieckich. Tam już w latach 90-tych pojawiły się "zagraniczne rodziny bezdzietne" - i ... się zaczęło. Powaliła mnie historia dzieci z województwa dolnośląskiego, którymi zajmowała się babcia. Były śliczne i zdrowe ale rodzice zginęli i została tylko ta babcia, więc "był popyt". Dzieci zostały "przehandlowane" w różne miejsca a chłopiec lat 9-10 trafił aż do USA mimo swoich sprzeciwów. Nie znał języka i obyczaju. Buntował się. A tak naprawdę to tylko chciał wracać "do babci".  Najpierw amerykańscy rodzice zaaplikowali mu psychiatrę a ostatecznie - skierowali do psychiatryka. Nie oddali do Polski. Polskie dziecko przehandlowane na Zachód praktycznie ginie jak kamień w wodę a tzw. rodzice adopcyjni mogą być kimkolwiek. Ciekawe, że system MSZ i konsulowie - ostentacyjnie olewali ten temat w Niemczech (Jugendamty).  Polskie dziecko jako towar eksportowy.

Jakaś polska dziennikarka zajęła się tematem, bo babcia rozpaczała i próbowała odzyskać te dzieci.  To było ponad 20 lat temu a teraz to już jest "przemysł". I ciekawe, że "nasi solidarnościowcy" jakoś - "nie zauważyli problemu".
Temat drzew genealogicznych pracownic opieki społecznej w RP to mógłby być niezły doktorat a rozgryzienie uwikłania tych pracownic w gangi pedofilskie z zagranicy i handel dziećmi - to na kilkadziesiąt doktoratów.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @stopfalszerzom
28 grudnia 2017 18:55

istotą w tym postępowaniu sądowym jest beznamietne stosowanie normy dot. zabezpieczenia powództwa/roszczeń/etc;- metoda taka jest 'rozlana' na cały Kodeks Cywilny i inne obszary prawa a jednym ze skutków jest przkeształcanie sądownictwa w RP w narzędzia do wyzbywania ludzi z mienia/rodzin/życia/...;- najczestsze uzasadnieie to: wnoszący wniosek uprawdopodobnił ..... zasadność roszczenia/...; kolejnym krokiem będzie zastosowanie tego rodzaju rozumuowania i argumentacji do zagadnień: eutanazji, konfiskat rozszerzonych, etc - witajcie k.. w raju

zaloguj się by móc komentować

qwerty @qwerty 28 grudnia 2017 18:55
29 grudnia 2017 07:41

o ile w sprawach dot. mienia to zabezpieczenia powództw mają jaki taki sens lecz w sprawach dot. jednostki ludzkiej jako bytu jest to przejaw indoktrynacji; czy jest różnica między blokadą konta bankowego a wyrwaniem dziecka z rodzinnego otoczenia? wg klasyków/znawców/autorytetów/.. prawa nie ma różnicy; obłąkanie to jest dostrzegalny przejaw inwencji intelektów walczących o zarządzanie wszystkim - to jest jak narkotyk a jedną z konsekwencji jest przekonanie o niższości innych, ktorzy takich bredni nie mają ochoty traktować z należnym/nabożnym szacunkiem/poważaniem/strachem/...

zaloguj się by móc komentować

stopfalszerzom @qwerty 29 grudnia 2017 07:41
2 stycznia 2018 07:49

"to jest jak narkotyk a jedną z konsekwencji jest przekonanie o niższości innych" - sądzę że kolejność jest odwrotna. Najpierw jest pgarda dla gojów a za nia dopiero idzie zbrodnia.

Dziecko trzeba wyrwać z domu rodzinnego bo czeka na nie łóżko w pogotowiu opiekuńczym, które gdy jest puste przynosi właścicielowi 4 tys zł straty miesięcznie. Powód kradzieży dziecka zawsze się jakiś znajdzie bo wiadomo przecież że "jak się chce psa uderzyć to kij się zawsze znajdzie" Zwlaszcza kiedy sąd uważa się za bytowość wyższą.

zaloguj się by móc komentować

stopfalszerzom @pink-panther 28 grudnia 2017 12:19
2 stycznia 2018 08:01

Pantero niewątpliwie masz rzadki dar odkrywania prawdy z nielicznych i zamazanych okruchów. 

A tu artykuł z niszowego bloga którego zapewne nie znasz, wypisz wymaluj będący idealną ilustracją do treści Twojego komentarza

Coś mi tu zgrzyta

"Wstępniak pani Beaty nawiązuje oczywiście do tematu poruszonego na stronie piątej tegoż numeru „Głosu” artykułem autorstwa pani Anny Wójcik-Brzezińskiej pt: „Jak wielkie poczucie bezpieczeństwa potrafi dać ciemna tkanina zawieszona nad oknem”

Obszerny to artykuł i ważny, poruszający wiele wątków. Ale temat trudny, a tytułowa ciemna tkanina sporo prawdy przysłania. No i nie ma się czemu dziwić, skoro zahacza się w nim o samego Prezydenta Bronisława Komorowskiego wraz z małżonką, skierniewicki MOPR, a nawet Komendę Główną Policji. Występują tam oczywiście rodziny wielodzietne, i zastępcze... a nawet znana każdemu Skierniewiczaninowi pani Janina Wawrzyniak.

Chciałbym się do tego artykułu jakoś odnieść ponieważ jak we wstępniaku pani naczelnej, również w nim wiele rzeczy mnie niepokoi moralnie i nie tylko, ale zanim to zrobię muszę go głębiej przemyśleć.

Jest w tym materiale wiele sformułowań, które niby niczego złego w sobie nie mają... Na przykład porównanie dziecka do „zwierzątka”. Drażni mnie ono, prawie wiem dlaczego. Może to kwestia smaku? Jest też taka niejasna optyka, punkt ustawienia narratora... Jakby autorce bardziej zależało na wywołaniu zamierzonego efektu propagandowego, niźli na prawdzie o emocjonalnych przeżyciach dzieci wyrywanych z naturalnego dla nich, jedynego oswojonego, kontekstu rodzinnego i przeniesionych, zazwyczaj w ciągu jednej nocy, na salony wyższych sfer. Przeważnie przez przysłowiowego „pana w mundurze i z pałką u boku”. Jakby bliższe jej, bardziej zrozumiałe były kłopoty dyrektora skierniewickiego MOPR, niż przerażenie małego człowieka nie potrafiącego jeszcze odkryć dlaczego „obcy” odzierają go z ostatnich pamiątek dotychczasowego życia. Nawet z WŁASNEGO ubrania..."

http://skcgp.blogspot.com/2015/07/cos-mi-tu-zgrzyta.html

 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @stopfalszerzom 2 stycznia 2018 07:49
2 stycznia 2018 08:28

w tle jest tworzenie rynków przymusowych honorariów [z urzędu] dla prawników i otoczenia egzekwującego zabezpieczenia powództw oraz ich wykonywanie; jest to mechanizm wszczepiany rok po roku w polski system prawny [w każdym obszarze]; sądy w RP nie mają nic do uważania - są to zwykłe fabryki wyroków wg zaordynowanych zleceń i nic ponad; to jest przemysł taki sam jak np. dostawa przymusowych robotników do IG Farbenindustrie

zaloguj się by móc komentować

qwerty @stopfalszerzom 2 stycznia 2018 08:01
2 stycznia 2018 08:46

w tle jest skuteczny proceder kreowania dłużników, następnie egzekucja z mienia, i won ze społeczności ludzkiej; obecnie doktryna ideologiczna bazuje na podziale wierzyciel-dłuznik i egzemplifikacjami tej doktryny jest 'produkcja' wierzytelności przez wszystkie podmioty majace zdolność do takich czynnosci; odbywa sie zgodnie z prawem i/lub w drodze czynów niedowolonych; cały system został nastawiony na obsługę wierzyciela, zatem np. fikcyjne wierzytelności/roszczenia/.. posiadają ochronę w aparacie administtrayjnym państwa, ba sam aparat generuje fikcyjne wierzytelności na niewyobrażalną skalę, od sądów poczynając a na urzędach skarbowych kończąc, - w tle są zasoby osobowe będące beneficjentami procederów [adwokaci, sędziowie, komornicy, biegli sądowi, ....] ....;- to jest forma relacji okupant-zasób roboczy/dostawczy mienia

zaloguj się by móc komentować

stopfalszerzom @qwerty 2 stycznia 2018 08:46
2 stycznia 2018 11:13

To wszystko wiem Nie wiem tylko jak to neutralizować. Nie istnieje żaden naturalny mechanizm zabezpieczający przed tym procederem poza zbiegostwem (emigracją) Należałoby kastę podzielić na mniejsze i powstałe części zantagonizować. Ale to może tylko zdolny do samoograniczenia suzeren uzbrojony w doktrynę.

Ciekawym pomysłem byłoby zaimplementowanie na jednym obszarze dwóch równoległych monopolów na przemoc i danie obywatelom świętego prawa wyboru pod którego monopolu osąd i ochronę się oddają :)

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować